Test lustrzanki Olympus E-1

O lustrzance cyfrowej Olympus E-1, a dokładnie o E-Systemie, którego jest częścią piszemy bez mała od półtora roku. Wreszcie przyszedł czas na obszerną prezentację właściwości tego niezwykłego aparatu - dla wielu specjalistów kamienia milowego w rozwoju fotografii cyfrowej.
0
Tomasz Gutkowski
2 Październik 2003
Artykuł na: 6-9 minut
Spis treści

5. WŁAŚCIWOŚCI FIZYCZNE

System uszczelnienia aparatu


Celownik

Jak każda lustrzanka E-1 posiada wizjer TTL przekazujący ten sam obraz, który wpada przez obiektyw. Na zewnątrz osłaniany jest on owalną gumową muszlą. Posiada wbudowany mechanizm korekty optycznej, która osobom z lekką wadą wzroku pozwoli na swobodne fotografowanie bez okularów. Jeśli jednak dla kogoś nie jest to wygodne rozwiązanie to nie ma obaw - wizjer E-1 ma bardzo wysoki punkt oczny i nawet z pewnej odległości ogarniemy cały przekazywany obraz. Widoczna z lewej strony mała dźwignia zamyka wewnętrzną migawkę, która odcina dopływ światła, mogącego dostać się tędy przy długich czasach naświetlania.



Warto podkreślenia jest to, że celownik pokrywa 100% pola widzenia, co nie zdarza się często nawet w zaawansowanych konstrukcjach. Inna cenna właściwość to możliwość wymiany matówki. W standardzie instalowana jest jasna matówka "Neo-Lumi-Micron Matte II" (inaczej model FS-1) z zaznaczonym dużym centralnym i dwoma pobocznymi punktami AF. Na początek Olympus przygotował jedną opcjonalną, wymienną matówkę o znacznie drobniejszym podziale linii (model FS-2). Wewnętrzny wyświetlacz pokazuje dużymi, wyraźnymi znakami takie parametry jak tryb ekspozycji, wartość migawki/przysłony, tryb balansu bieli, pomiaru światła, wartość kompensacji ekspozycji.

Monitor LCD

Olympus E-1 został wyposażony w bardzo jasny niskotemperaturowy monitor TFT LCD o przekątnej 1.8" i całkowitej liczbie 134,000 punktów. Dobre pokrycie antyodblaskowe pozwala na skuteczny podgląd zarejestrowanego zdjęcia nawet przy silnym świetle zewnętrznym, obraz jest bardzo ostry i wyraźny. Oczywiście konstrukcja lustrzanki nie pozwala na kadrowanie z poziomu monitora (obraz dociera do sensora tylko podczas otarcia migawki). LCD posiada własną plastikową osłonkę chroniącą przez zarysowaniem, ale możemy ją bardzo szybko zdjąć (nie zmienia ona jakości wyświetlanego obrazu).

Z poziomu menu możemy dostosować jasność monitora do własnych potrzeb. Podczas pracy z E-1 bardzo przydaje się też dedykowany przycisk INFO. Wyświetla on na monitorze wszystkie informacje o zarejestrowanym pliku i poza parametrami ekspozycji jest to także przestrzeń barwna, zadane korekty czy ryb balansu bieli. O trybach wyświetlania znajdziesz więcej informacji na kolejnych stronach testu.

Górny panel informacyjny

Wszystkie informacje o aktualnych ustawieniach aparatu wyświetlane są na górnym panelu ciekłokrystalicznym. Jest on lekko nachylony w stronę fotografującego i w razie potrzeby może być podświetlony (przycisk LIGHT). Znakomite jest to, że podczas wybierania wartości któregoś z parametrów (za pomocą pokrętła sterującego) aktualny stan jest ba bieżąco podawany na panelu. Dzięki temu wprowadzanie żądanych ustawień odbywa się bardzo szybko i precyzyjnie.



Zasilanie

Wewnątrz uchwytu, pod zatrzaskową zaślepką znajduje się wejście baterii. E-1 zasilany jest przez akumulator litowo-jonowy BLM-1 o znanym z kilku konkurencyjnych aparatów kształcie (np. BP-511 Canona). Akumulator wraz z ładowarką (BCM-1) są częścią podstawowego zestawu - pełne naładowanie akumulatora zajmuje ok. 80 - 85 min. Przy dłuższej pracy we wnętrzu warto skorzystać też z zasilacza sieciowego choć po jednokrotnym naładowaniu BLM-1 wystarczy na wykonanie nawet do 700 zdjęć (czyli cały dzień intensywnej pracy przy umiarkowanym korzystaniu z monitora LCD). Pokrywę gniazda akumulatora możemy usunąć i założyć dedykowany grip do zdjęć portretowych.

Pamięć

Pod zatrzaskową klapką na boku aparatu znajduje się gniazdo kart pamięci. E-1 akceptuje pamięć Compact Flash Typ I oraz Typ II a także dyski Microdrive. Zgodność z formatem FAT 32 pozwala na zastosowanie kart o pojemności większej niż 2 GB. Aparat zgodny jest także z protokołem ochrony danych Write Acceleration Lexara. Drzwiczki komory kart pamięci otwierane są za pomocą odchylanej i przekręcanej dźwigni na tylnej ściance, ale trzeba pamiętać by otworzyć pokrywy przed zakończeniem zapisu danych bo niezapisane pliki zostaną stracone.

Złącza

Tak jak już wspominaliśmy E-1 został wyposażony w oba podstawowe złącza komunikacyjne, tj. szybkie USB 2.0 oraz bardzo szybkie IEEE1394 (FireWire). Wraz z wyjściem Video pozwalającym na przerzucenie obrazu z LCD na monitor telewizyjny, gniazda schowane są wspólną zaślepką na lewym boku aparatu. Nie było okazji do precyzyjnego sprawdzenia czasu transferowego, ale zrzucenie na dysk zawartości karty xD-PictureCard 128MB po złączu USB trwało poniżej ok. 1.5 minuty. Znaczy to, że szybkość transferowa oscyluje wokół 1.5MB/sek. co jest wynikiem imponującym. Można przypuszczać, że przy szybszej karcie wynik ten byłby jeszcze lepszy (podobno nawet do 3MB/sek.)!



Na tym samym boku pod oddzielnymi zaślepkami znajdują się: gniazdo synchronizacyjne PC (łatwa do zgubienia nakrętka), gniazdo sterowania przewodowego (taka sama nakrętka) oraz wejście zasilacza sieciowego (gumowana, przymocowana do body zaślepka).

Stopka akcesoriów

Olympus E-1 nie posiada wbudowanej lampy błyskowej. Producent argumentuje iż profesjonaliści, do których skierowany jest aparat jej nie potrzebują. Dodatkowo lampa wbudowana zużywa sporo energii. Jest za to stopka akcesoriów zgodna z nową lampą błyskową FL-50. Z poziomu aparatu możemy swobodnie sterować tym urządzeniem (korekta mocy błysku z poziomu menu, tryb błysku, synchronizacja na 1 lub 2 kurtynę, redukcja czerwonych oczu z poziomu przycisku trybu lampy).

Ma potrzeby E-Systemu nie powstała żadna nowa technologia zarządzania światłem błyskowym. Oczywiście dedykowana lampa i body E-1 współpracują ze sobą, ale można orzec, że, przykładowo, canonowski E-TTL to system bardziej zaawansowany niż podstawowy pomiar ESP zastosowany w E-1.

Więcej w kategorii: Aparaty
Sony A7R IV - zdjęcia przykładowe
Sony A7R IV - zdjęcia przykładowe
Dziś Sony pokazało najnowszą bestię ze swojej stajni. Czy 60-milionowy Sony A7R IV rzeczywiście jest w stanie zagrozić pozycji aparatów średniego formatu? Zobaczcie zdjęcia przykładowe.
24
1
Canon PowerShot G5 X Mark II - pierwsze wrażenia
Canon PowerShot G5 X Mark II - pierwsze wrażenia
G5 X Mark II przeszedł kompletną przemianę. Najnowszy model z serii Canon PowerShot w niczym nie przypomina swojego poprzednika. Otrzymujemy usprawnioną matrycę i...
15
1
Canon PowerShot G5 X Mark II - zdjęcia przykładowe
Canon PowerShot G5 X Mark II - zdjęcia przykładowe
Ciekawi, jak w praktyce prezentuje się najnowszy kompakt Canona? Wczoraj, podczas polskiej premiery G5 X Mark II, mieliśmy okazję pobawić się tym modelem. Zobaczcie na...
20
4