Panasonic Lumix DMC-GX1 - test

Panasonic Lumix GX1 to nieduży bezlusterkowiec klasy premium. Można go traktować jako prawdziwego następcę modelu GF1, który był jednym z pierwszych tego typu aparatów na rynku. Czy GX1 sprosta wysokim oczekiwaniom? Zapraszamy do lektury testu.
0
Marcin Falana
17 Luty 2012
Artykuł na: 29-37 minut
Spis treści

3. Ergonomia i funkcje przycisków

Pierwsze wrażenie
Modelem GX1 Panasonic nie wprowadza rewolucji stylistycznej. Pod tym względem najbliżej mu do modelu GF1, który zapoczątkował linię niedużych, bezlusterkowców klasy premium. Tradycyjna tarcza trybów ekspozycji, nawigator obsługujący najważniejsze funkcje aparatu, dotykowy ekran, wbudowana lampa błyskowa i podręczne menu to znaki rozpoznawcze GX1.


Panasonic GX1 jest zwarty i solidnie wykonany. Metalowa obudowa i przyciski, dobre spasowanie i wysokiej jakości materiały dają poczucie używania markowego produktu.



Lumix GX1 otrzymał większy uchwyt pokryty gumą z przyjemną fakturą. Na tylnej ściance znajduje się wyprofilowanie na kciuk. Szkoda jednak, że producent zastosował na nim śliski plastik. Wewnątrz wytłoczenia umieszczono tylną tarczę nastaw, którą poza obracaniem możemy wciskać. Uchwyt jest bardzo wygodny, jak na aparat takich gabarytów. Jedyne co denerwuje to tworzywo z jakiego wykonano wytłoczenie pod kciuk.


Nowością dla modelu GX1 jest zastosowanie obiektywu zoom typu "pancake", który daje uniwersalną ogniskową 24-84 mm (nominalnie 14-42 mm). Obiektyw oferuje funkcję POWER ZOOM, czyli zoomowania za pomocą suwaka W-T. Do dyspozycji mamy trzy prędkości zoomowania. Drugi suwak służy do manualnego ostrzenia. Poza tym obiektyw wyposażono w optyczną stabilizację obrazu Power O.I.S. W zestawie z obiektywem 14-42 mm f/3,5-5.6 GX1 staje się bardzo poręcznym i uniwersalnym aparatem.

Funkcje przycisków
Lumix GX1 daje do dyspozycji użytkownika tradycyjny zestaw elementów sterujących. Na górnej ściance, poza włącznikiem ON/OFF, umieszczono spust migawki, przycisk filmowania, tarczę trybów ekspozycji i przycisk trybu Inteligent Auto i iA. Poza tym znajdziemy tu gorącą stopkę do lamp błyskowych i mikrofon stereo. Z lewej strony górnej ścianki znajduje się wbudowana lampa błyskowa.

Panasonic Lumix DMC-GX1

Na tylnej ściance, idąc od góry, znajdziemy tarczę nastaw, którą poza obracaniem możemy wciskać. Pozwala to na obsługę dwóch parametrów np. przysłony i korekty ekspozycji w trybie preselekcji przysłony A. Proste i wygodne rozwiązanie.

Panasonic Lumix DMC-GX1

Z lewej strony tarczy nastaw znajduje się przycisk odtwarzania zdjęć i przycisk Fn2, który nominalnie jest przypisany do blokady ekspozycji / autofokusa, jednak w menu możemy go zdefiniować pod jedną z 25 funkcji.

programowanie przycisku Fn2

Idąc w dół od tarczy nastaw znajdziemy dwa przyciski: programowalny FN1, oraz DISP., który jest odpowiedzialny za wyświetlaną informację zarówno w trybie fotografowania jak i odtwarzania.

Poniżej znalazł się nawigator ze środkowym przyciskiem uruchamiającym menu główne. Pozwala on na poruszanie się po menu i obsługę innych funkcji. Pod przyciskami nawigatora znalazły się takie funkcje jak czułość ISO, balans bieli - WB, napęd oraz tryb autofokusa.

Panasonic Lumix DMC-GX1

Pod nawigatorem umieszczono jeszcze dwa przyciski: Q. Menu oraz AF/MF. Pierwszy z nich daje dostęp do menu podręcznego, które możemy obsługiwać nawigatorem i dotykowo. Dodatkowo menu podręczne możemy definiować wybierając interesujące nas funkcje.

Drugi przycisk - AF/MF odpowiada za tryb autofokusa. Nowością jest tryb AFF - Auto Focus Flexible, który zależnie od fotografowanego przedmiotu działa w trybie pojedynczym lub ciągłym. Poza tym do dyspozycji mamy tryb pojedynczy - AFS, ciągły -AFC i ustawienia manualne - MF.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że GX1 ostrzy manualnie w wygodny sposób z odpowiednim przełożeniem pierścienia. Efekty ostrzenia są wyraźnie widoczne na ekranie, a dodatkowo możemy zastosować powiększanie ramki ostrości.

Na wysokości nawigatora na dotykowym ekranie do dyspozycji mamy dwa przyciski, które możemy zdefiniować FN3 i FN4. Poza tym możemy dotykiem obsługiwać wyzwalanie migawki i zoom w obiektywach wyposażony w funkcję Power Zoom.

Wszystkie cztery programowalne przyciski dają identyczny zestaw dostępnych funkcji. Warto także wspomnieć o skumulowaniu programowania przycisków Fn w jednej zakładce menu z przejrzystym graficznym opisem.

Podsumowanie
Pod względem wykonania i ergonomii nie mamy GX1 prawie nic do zarzucenia. Poza zbyt śliskim tworzywem na podpórce kciuka GX1 zbiera same plusy. Najważniejsze należą się za szybkie menu podręczne Q. Menu, cztery programowalne przyciski, dotykową obsługę punktu AF i wciskaną oraz obracaną tarczę nastaw. Gdy dodamy do tego świetne wykonanie dostajemy właśnie GX1.

+ dobre wykonanie
+ wygodny uchwyt
+ wciskana i obracana tarcza nastaw
+ cztery programowalne przyciski
+ bardzo dobra ergonomia
+ szybkie menu podręczne - Q. Menu

- śliskie tworzywo na wytłoczeniu pod kciukiem

Spis treści
Komentarze
Więcej w kategorii: Aparaty
Leica Q2 na ulicach Londynu - test autorski
Leica Q2 na ulicach Londynu - test autorski
Szybka i kompaktowa Leica Q to dziś jeden z ulubionych aparatów fotografów ulicznych. W drugiej generacji udoskonalono...
22
2
Nikon Z50 - pierwsze wrażenia
Nikon Z50 - pierwsze wrażenia
Po pełnej klatce przyszła pora na APS-C. Nikon pozbywa się lustra z korpusów średniej półki, a nowy Z50 ma być odpowiednikiem linii D7000 z mniejszym i lżejszym...
11
0
Sony A6400 - test aparatu
Sony A6400 - test aparatu
Następca modelu A6300 ma być doskonałym aparatem dla wymagającego amatora i pierwszym wyborem vlogera. Ciągle jednak pod pewnymi względami ustępuje obecnemu od dwóch...
6
2
Powiązane artykuły
Wczytaj więcej (6)