Przetestuj monitor BenQ - opinia Bartosza Dmowskiego o modelu SW320

5
Redakcja Fotopolis
15 Grudzień 2018
Artykuł na: 6-9 minut

W listopadzie, wspólnie z BenQ wystartowaliśmy z konkursem, w ramach którego wybrani czytelnicy mieli szansę testować monitory z oferty BenQ. Zobaczcie jak model SW320 przypadł do gustu pierwszemu testującemu, Bartoszowi Dmowskiemu.

Budowa i wyposażenie

Pierwsze wrażenie: ten monitor jest ogromny! 76 cm szerokości i minimum 50 cm wysokości to rozmiar małego telewizora. Jednak kiedy z mojego biurka znikają dwie 24-ki i zastępuje je jeden większy BenQ wolnej przestrzeni robi się znacznie więcej. Wreszcie mam gdzie postawić głośniki.

Praca na jednym monitorze jest wygodniejsza i nie wymaga ciągłego przekręcania głowy w jedną i  w drugą stronę. Klasyczne wzornictwo nie odróżnia go od innych monitorów, jakich używam. Matowa matryca IPS otoczona jest czarną ramką szerokości ok. 3 cm. Podstawa monitora umożliwia zmianę wysokości, pochylenie w przód i tył (-5/20°), obrót w lewo i prawo (45°/45°), a także obrót do pionu (90°).

Z obracaniem do pionu trzeba jednak uważać, ponieważ monitor jest na tyle duży, że stawiając go na biurku w pozycji pionowej trzeba mocno zadzierać głowę co jest niewygodne. Podstawa jest stabilna, a jej montaż szybki i intuicyjny. BenQ SW320 można także zamontować na ścianie (standard VESA). Jest to ciekawe rozwiązanie dla osób korzystających z mniejszych (płytszych) biurek. Rezygnacja z podstawy umożliwia oddalenie monitora o dodatkowe 7-8 cm, co pozwala na znaczne zwiększenie komfortu pracy.

Co istotne, standardowym wyposażeniem monitora jest plastikowy kaptur ochronny, wyściełany od środka miękkim czarnym materiałem, w celu redukcji odblasków. Na górze kaptura znajdziemy zamykaną szczelinę, umożliwiającą wprowadzenie kalibratora. Kaptura można używać w pozycji pionowej i poziomej. Zmiana ustawienia wymaga kilku minut konfiguracji osłony. Z tyłu z lewej strony obudowy zamontowano czytnik kart SD. Umieszczony jest on w niewygodnym miejscu, do którego dostęp wymaga obracania monitora i dodatkowo ograniczony jest kapturem ochronnym. W przypadku montażu monitora na ścianie praktycznie tracimy dostęp do czytnika. Szkoda też, że nie obsługuje on popularnych kart Compact Flash.

Monitor w zestawie sprzedażowym wyposażony jest w pilota do sterowania ustawieniami oraz kable: zasilający, USB, DisplayPort i HDMI. Z tyłu obudowy znajdziemy gniazda DisplayPort, Mini DisplayPort, HDMI 2.0, USB 3.0.  Znajdziemy także wyjście słuchawkowe, wejście zasilające oraz port micro USB do pilota zdalnego sterownia. Zabrakło wejścia w standardzie DVI z którego korzystam. Początkowo połączyłem komputer przez kabel HDMI. Jednak gdy wybudzałem go ze stanu uśpienia nie przesyłał on sygnału do monitora (lub ten go nie odczytywał). Ostatecznie musiałem użyć kabla DisplayPort. Wybierając ten monitor należy upewnić się czy karta graficzne obsługuje rozdzielczość 4K UHD i wyposażona jest w ten typ złącza.

Spis treści
Słowa kluczowe:
Komentarze
Więcej w kategorii: Recenzje
„To nie była miłość od pierwszego spojrzenia” - Wojtek Wieteska o Fujifilm GFX 50R
„To nie była miłość od pierwszego spojrzenia” - Wojtek Wieteska o Fujifilm GFX 50R
„Wreszcie mogę być w jednym systemie, a nie żonglować pomiędzy kilkoma”. Wojtek Wieteska, znakomity polski artysta, pisze o wrażeniach z pracy z Fujifilm GFX 50R,
4
3
Panasonic Lumix G9 w królestwie zwierząt
Panasonic Lumix G9 w królestwie zwierząt
„Chcę, by wszyscy oglądając moje zdjęcia, czuli, jakby tu byli” - mówi Bence Máté, który testował Lumixa G9 podczas safari w Zimbabwe
9
0
Hasselblad X1D II - opinia Michała „Massy” Mąsiora
Hasselblad X1D II - opinia Michała „Massy” Mąsiora
W oczekiwaniu na redakcyjny test, zapraszam do zapoznania się z moimi subiektywnymi wrażeniami na temat nowego bezlusterkowego aparatu średnioformatowego - Hasselblad...
15
16
Powiązane artykuły