Fujifilm X100F - test aparatu

ocena 80%

Najnowsza, czwarta już odsłona popularnego modelu X100, to połączenie dobrze znanej już stylowej konstrukcji i zaawansowanych możliwości topowych bezlusterkowców producenta. Czy X100F to kompakt idealny?

Gdy w 2011 roku firma Fujifilm zaprezentowała model X100, aparat w zasadzie nie miał konkurencji. Koncept stylizowanego na analogowe dalmierze kompaktu z dużą matrycą APS-C i wbudowanym jasnym obiektywem o stałej ogniskowej szybko podbił serca bardziej wymagających fotografów, dla których dobry design jest równie ważny jak zaawansowane możliwości.

W przeciągu ostatnich siedmiu lat producent aktualizował swój flagowy kompakt trzykrotnie i za każdym razem wprowadzał istotne zmiany. Od premiery modelu X100T minęło ponad 3 lata więc oczekiwania względem nowej wersji są naturalnie spore. Czy implementacja gotowych rozwiązań znanych z modeli X-Pro2 oraz X-T2 wystarczy, by je zaspokoić?

X100F można nazwać nawet mniejszym bratem modelu X-Pro2. We wnętrzu czwartej odsłony kompaktu Fujifilm znajdziemy tę samą co we flagowcu 24-milionową matrycę X-Trans CMOS III. Wspomaga ją najnowsza generacja procesora obrazu X-Processor Pro, który ma poprawiać osiągi i szybkość działania aparatu. Znacznemu usprawnieniu uległ także system autofokusa, gdzie liczba pól wzrosła z 49 do 91, a 40% kadru pokrytych jest punktami detekcji fazy. Spore zmiany zaszły także w samej budowie, dzięki czemu obsługa ma być jeszcze wygodniejsza. W kwestii optyki producent pozostaje jednak nieugięty. Obiektyw to wciąż ta sama, 8-elementowa konstrukcja o ekwiwalencie ogniskowej 35 mm i świetle f/2.

W niewielkim korpusie udało się zmieścić najbardziej zaawansowane rozwiązania jakimi obecnie dysponuje Fujifilm. Ma to jednak swoją cenę. Za X100F będziemy musieli zapłacić 6 099 zł. Jest więc znacznie droższy od swoich poprzedników, ale nadal zdecydowanie tańszy od pełnoklatkowych konkurentów: Leiki Q (17 499 zł) oraz Sony RX1R II (16 999 zł). W segmencie APS-C, jedną alternatywą jest lubiany ale nieporównywalnie mniej zaawansowany model Ricoh GR II (2 999 zł). Nie zapominamy też o wciąż popularnym poprzedniki, modelu X100T, który możemy obecnie nabyć za 4 499 zł.

W zestawie handlowym - poza aparatem X100F - znajdziemy:

  • dekielek obiektywu
  • akumulator
  • ładowarkę akumulatorów
  • pasek na ramię
  • kabel USB
  • instrukcję obsługi

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

Komentarze
 
 
Polecane artykuły
GP ReCyko+ Pro Photo Flash - sprawdzamy profesjonalne akumulatorki do lamp błyskowych
24 Kwi 2017
Na rynek wchodzą właśnie nowe akumulatorki zaprojektowane specjalnie do lamp błyskowych. Sprawdzamy ich możliwości!
2
Self Publish, Be Happy [RECENZJA]
12 Kwi 2017
Kto z nas nie marzy o wydaniu własnej książki? Jednak zniechęcają Cię długoletnie umowy z wydawnictwem? A może nieproporcjonalnie niskie honorarium za wykonaną pracę? Nie lubisz iść na kompromis? Nie czekaj! Już teraz możesz wydać swoją własną książkę.
0
Syberyjska przeprawa z Olympusem OM-D E-M1 Mark II
23 Mar 2017
Ponad 10 tys. kilometrów, 2 tygodnie w trasie, poniżej -25° Celsjusza. Jak najnowszy E-M1 Mark II sprawdził się jako kompan ekstremalnej podróży?
6
Hasselblad X1D - w małym ciele wielki duch
21 Mar 2017
Wypuszczając model X1D, Hasselblad na dobre zmienił to jak postrzegamy aparaty średnioformatowe. O wrażeniach z użytkowania pierwszego bezlusterkowca w tym segmencie opowiada fotograf Jacek Poremba.
0