Nikon D5 - test aparatu

Nikon D5 - test aparatu ocena 88%

Tytan pracy – tak w skrócie można opisać najnowszą flagową lustrzankę Nikona. D5 przeszedł usprawnienia na każdej niemal płaszczyźnie. Otrzymał lepszą matrycę, jeszcze udoskonalono autofokus i ergonomię. Sprawdźmy jak nowe możliwości przekładają się na komfort i wydajność pracy zawodowego fotografa.

Jakość zdjęć w praktyce

Podczas fotografowania w terenie użyliśmy standardowych ustawień, bez nakładania żadnych efektów wizualnych w postaci filtrów kolorystycznych, a zdjęcia zapisywaliśmy w formacie JPEG w maksymalnej rozdzielczości obrazu.

Sensor D5 gwarantuje wysoki kontrast, ponadprzeciętna szczegółowość oraz żywe odwzorowanie kolorów, co z pewnością docenią nie tylko zawodowi fotoreporterzy, lecz także fotografowie koncertowi i sportowi. Jak zwykle w przypadku aparatów Nikona otrzymujemy „żywe” zdjęcia bogate w detale. Fotografie są bardzo atrakcyjne dla oka, choć zauważymy na nich pewną tendencję do wpadania w nieco bardziej zielone tony – ale jest to już cecha charakterystyczne aparatów tego producenta.

Nie możemy też narzekać na zakres dynamiczny, choć ten podczas testów laboratoryjnych nie pokazał imponujących osiągów – zwłaszcza na niższych czułościach. Niemniej jednak dynamika wraz ze wzrostem ISO nie spadała drastycznie. Tak naprawdę dla D5 praca w trudnym kontrastowym oświetleniu dla nie stanowi żadnego problemu - szczegóły zauważymy zarówno w jasnych, jak również ciemnych partiach kadru.

Prawdziwy książę ciemności – tak należy nazywać flagowego Nikona. Ten aparat po prostu widzi w ciemnościach. Ale nie to nas najbardziej zaskoczyło. Ilość informacji i detali, jakie zostają zapisane na zdjęciach jest wręcz powalająca. Spadek jakości obrazu jest niewielki i przy wartościach rzędu ISO 12 800 - 25 600 nie zauważymy zmiany charakterystyki barwnej. Nawet fotografowanie na ISO 51 200 zapewni nam sporo szczegółów, dzięki czemu obraz będzie spokojnie nadawał się do użytku.

ISO 3200

ISO 51 200

ISO 12 800

ISO 51 200

ISO 102 400

ISO 102 400

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

 
 
Komentarze
Polecane artykuły
Przetestuj 3 obiektywy Samyang AF - opinia Adama Jędrysika
10 Paź 2017
Pod koniec lipca zaprosiliśmy Was do udziału w testach konsumenckich najnowszych obiektywów Samyang z autofokusem. Spośród wszystkich zgłoszeń wyłoniliśmy trzech uczestników. Dziś prezentujemy wam opinię ostatniego z nich, Adama Jędrysika.
3
Panasonic Lumix GX800 - mały mocarz
29 Wrz 2017
Panasonic Lumix GX800 to niepozorny bezlusterkowiec, który zaskakuje bogactwem zaawansowanych funkcji. Poznajcie jego możliwości!
4
Przetestuj 3 obiektywy Samyang AF - opinia Anny Rozwadowskiej
22 Wrz 2017
Pod koniec lipca zaprosiliśmy Was do udziału w testach konsumenckich najnowszych obiektywów Samyang z autofokusem. Spośród wszystkich zgłoszeń wyłoniliśmy trzech uczestników. Dziś prezentujemy opinię Anny Rozwadowskiej.
1
Remis. „Fotografie, które nie zmieniły świata”, Krzysztof Miller
8 Wrz 2017
„Tworzenie albumu, choć wtórne do naciśnięcia przeze mnie migawki, ma sens w bezsensie tego świata. Sens dla mnie. Sens dla tych, co go obejrzą. Chciałbym, żeby zrozumieli, że nasze przebywanie na świecie ma charakter prosty. Zero-jedynkowy. Jak jesteśmy, to jest jeden. Jak nas nie ma, to jest zero.” – to fragment wstępu do książki „Fotografie, które nie zmieniły świata” Krzysztofa Millera. Jedne z ostatnich jego słów. Tych publicznych. Jest: zero. Od roku nie ma Krzysztofa.
0