Tadeusz Rolke: „Fotografia to moja namiętność, pasja i powołanie“

„Tadeusz Rolke. Moja namiętność“ to pasjonująca biografia jednego z najwybitniejszych polskich fotografów. Opowiada w niej o sensie fotografii i zmieniającym się sprzęcie. Wspomina sławnych i zapomnianych ludzi, których spotykał z obu stron obiektywu. O swoich kobietach mówi szokująco szczerze, ale przecież i o sobie opowiada bez żadnej taryfy ulgowej, z imponującym dystansem.

Świadek epoki? Za mało powiedziane: Tadeusz Rolke to świadek kilku epok, w dodatku wyjątkowy, bo wszystkie utrwalił na swych fotografiach, a pierwszy aparat kupił w szkole od kolegi w 1944 roku jako piętnastolatek. Czy nie wystarczyłby więc album ze zdjęciami? Tylko którymi? Tymi z codziennego życia polskich miast? Tymi z wielkich wydarzeń politycznych? A może ze zdjęciami reklamowymi i modowymi, które robił jako jeden z pierwszych w Polsce?

Pasjonująca lektura tej autobiografii, opowiedzianej Małgorzacie Purzyńskiej dowodzi, że jednak nie zastąpi jej żaden album. Intrygująca jest już historia wojenna nastolatka, wywiezionego na roboty do Niemiec i młodego człowieka uwięzionego w czasach stalinowskich za udział w nieistniejącej organizacji. Kiedyś wróci do koszmarnego więzienia, by je sfotografować… A to dopiero początek wielowątkowej, pełnej anegdot opowieści o pracy i życiu towarzyskim, przede wszystkim w PRL-u, do którego – mimo wielu pięknych wspomnień – mistrz nie ma sentymentu.

fot. Tadeusz Rolke, Lucy, Al. Jerozolimskie, Warszawa, 1967 rok
 
O swoich kobietach mistrz fotografii mówi szokująco szczerze, ale przecież i o sobie opowiada bez żadnej taryfy ulgowej, z imponującym dystansem: Zawsze jedna. Wszystkie były jedną – odpowiada na pytanie o to, jakie dziewczyny mu się podobają. Wiesia, pierwsza żona i Silke, druga, i Matylda, Lucyna, Jadwiga, Daliana, Kinga, Dorota, Ania… Z reguły były coraz młodsze. A seks? Oczywiście, ale uleganie tym wszystkim bodźcom jest zdradliwe, bo można się pomylić, przedkładając wartość seksu ponad wszystko – mówi o swych flirtach, romansach i związkach.

Mój pech? Całe życie mi towarzyszył, ale mnie nie pogrążył. A potknięcia? Ciosy losu? Rodzina? Pieniądze? Majątek? Tomasz Łubieński napisał kiedyś o powstaniu warszawskim: „Ani triumf, ani zgon”. Te słowa mogę odnieść do mojej prywatności, do fotografii, które zrobiłem, i do tych, których nie zrobiłem, do tych małżeństw i przygód…

fot. Tadeusz Rolke, Joseph Beuys, Düsseldorf, 1971 rok

Tadeusz Rolke jak Isaac Bashevis Singer wyznaje kult pracy i erotyki. Obu służy niestrudzenie od ponad pół wieku. Utalentowany kronikarz PRL-u, owej monokultury kotleta schabowego z dziewczynami w mini i skuterem Lambretta w tle, w brawurowej rozmowie z Małgorzata Purzyńską wyjawia przed nami swoje sekrety. Nie tylko w sprawie kryteriów fotogeniczności, także innych zachwytów i olśnień. Namiętny i zaskakujący jak jego fotografie - mówi Agata Tuszyńska.

Tadeusz Rolke. Moja namiętność

Autor: Małgorzata Purzyńska
Wydawca: Agora SA
Format: 190 x 245 mm
Liczba stron: 456
Oprawa: twarda
Cena: 49,99 zł

Tadeusz Rolke (ur. 1929) – jeden z prekursorów polskiej fotografii reportażowej, fotografuje od ponad 70 lat; warszawiak, powstaniec warszawski, wywieziony na roboty do Niemiec. Karierę fotografa prasowego rozpoczął w połowie lat 50. od publikacji w „Świecie Młodych” i „Stolicy”. W latach 60. publikował w Polsce”, „Ty i Ja” i „Przekroju”. Później przez dziesięć lat pracował na Zachodzie dla pism: „Stern”, „Die Zeit”, „Der Spiegel”, „Brigitte”, „Geo” oraz „Art”–  najważniejszego w Niemczech magazynu o sztuce, którego był stałym współpracownikiem przez ponad 20 lat. Współpracował z Agencją Inter Nationes, która zajmowała się promocją RFN. Po powrocie do Polski (w stanie wojennym) współpracował nadal z zachodami mediami, a po okresie przemian również z nowymi pismami jak „Magazyn Gazety Wyborczej”. W 2010 roku został odznaczony Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Jego archiwum liczy ponad 100 tysięcy zdjęć.

Stały bywalec naszego laboratorium. Ciągle patrzy na świat przez różne ogniskowe oraz przemierza miasta i wioski obwieszony sprzętem fotograficznym. Uwielbia stylowe aparaty, a także eleganckie i funkcjonalne akcesoria. Ma słabość do monochromu i suwaków w programie Lightroom, po godzinach – do literatury faktu i muzyki country.

słowa kluczowe:
Komentarze
 
Polecane artykuły
Sony A9 – pierwsze wrażenia
20 Kwi 2017
Aparat, który miałby nie tylko zrewolucjonizować segment bezlusterkowców, lecz także skutecznie konkurować z reporterskimi lustrzankami ze stajni Nikona i Canona był marzeniem niejednego zaawansowanego użytkownika systemu Sony. Teraz możemy śmiało powiedzieć, że sny tych fotografów stały się rzeczywistością.
5
Fujiiflm GFX 50S - test aparatu
18 Kwi 2017
Fujifilm GFX 50S to bez wątpienia jedna z najgłośniejszych premier ubiegłego roku. W nasze ręce trafił jeden z pierwszych finalnych egzemplarzy, przekonajmy się więc czy rzeczywiście jest bezlusterkowym objawieniem, na które czekaliśmy!
1
Asus ZenBook UX410U - nareszcie godny rywal MacBooka?
14 Kwi 2017
Czy ten lekki i kompaktowy ZenBook sprawdzi się jako niezawodny towarzysz fotografa w podróży? Postanowiliśmy się o tym przekonać podczas ostatniego wyjazdu prasowego do duńskiego Aarhus.
11
City break z Fujifilm X-T20 [Test praktyczny]
11 Kwi 2017
Weekendowy wypad do duńskiego Aarhus, Europejskiej Stolicy Kultury, był idealną okazją by przetestować w praktyce najnowszy stylowy bezlusterkowiec Fujifilm. Zobaczcie, jakie są nasze pierwsze wnioski!
0