Yuneec Breeze 4K - budżetowy dron, który zaskakuje możliwościami

Na polskim rynku pojawił się nowy dron firmy Yuneec, który nie dość, że jest kompaktowy i tani, to oferuje większość funkcji oferowanych przez flagowe modele konkurencji.

Ostatnio coraz większym zainteresowaniem cieszą się uniwersalne kompaktowe drony typu DJI Mavic Pro czy GoPro Karma, które zamykają profesjonalne możliwości w przystępnej dla zwykłego użytkownika formie. W przypadku obydwu wymienionych modeli musimy jednak liczyć się z kosztem rzędu kilku tysięcy złotych, co sprawia, że nieosiągalne są one dla większości amatorów. Z drugiej strony, drony budżetowe nie oferują zwykle wszystkich funkcji, które oferowałyby pełną wszechstronność zastosowań.

W tę niszę celują właśnie twórcy zaprezentowanego jesienią drona Yuneec Breeze 4K, który właśnie pojawił się na polskim rynku. Mierzący raptem 196 x 196 x 65 mm dron osiąga maksymalną prędkość 18 km/h i oferuje zasięg rzędu 100 metrów. Nie są to może wyniki, którymi urządzenie może konkurować z flagowcami konkurencji, ale wydają się w zupełności wystarczające dla potrzeb zwykłych użytkowników, którzy chcieliby wykorzystać drona do dokumentacji codziennych wydarzeń, lub swoich wyczynów sportowych.

 

Znacznie ciekawiej prezentuje się natomiast wnętrze drona. Urządzenie wyposażono w obiektyw o kącie widzenia 117 stopni i 13-megapikselową matrycę CMOS o rozmiarze 1/3,06 cala, która pozwoli na rejestrowanie materiałów wideo w maksymalnej jakości 4K (3840 x 2160 pikseli) z prędkością 30 kl./s, oraz w rozdzielczościach Full HD 1080p i HD 720p z prędkościami kolejno 60 i 120 kl./s. Co ważne, ustawieniami ekspozycji możemy sterować manualnie.

Dron oferuje także system elektronicznej stabilizacji obrazu, który niestety niedostępny w przypadku nagrania 4K, a z racji tego, że nie wyposażono go w gimbala, wyjściowy obraz może wymagać stabilizowania na etapie postprodukcji. Producent zapewnia jednak, że dzięki modułowi GPS i systemowi Optical Flow dron będzie zachowywał się wyjątkowo stabilnie tak we wnętrzach jak i w otwartej przestrzeni.

Najlepsze wrażenie robi jednak bogactwo trybów. Oprócz możliwości zwykłego sterowania dronem z poziomu smartfona i spotykanego często trybu orbitowania, otrzymujemy także możliwość zaprogramowania trajektorii lotu i ruchów kamery oraz funkcję Follow Me, w ramach której dron będzie podążał za właścicielem. Jest także tryb Selfie, w którym dron obróci się w naszym kierunku, a my będziemy mogli wygodnie sterować jego położeniem. Dedykowana aplikacja mobilna oferuje także możliwość bezpośredniego udostępniania zdjęć w serwisach Facebook, Youtube, Twitter czy Instagram.

W pełni naładowana bateria pozwoli na około 12 minut lotu, a w zestawie znajdziemy także osłony śmigieł, które zapobiegną uszkodzeniu w okoliczności przypadkowego uderzenia w przeszkodę.

To wszystko w cenie około 1699 zł. Więcej informacji znajdziecie pod adresem yuneec.pl.

 

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

Komentarze
 
Polecane artykuły
Canon EOS M6 - pierwsze wrażenia
16 Lut 2017
Zaprezentowany wczoraj EOS M6 to najnowszy reprezentant bezlusterkowej rodziny aparatów Canona. Aktualizacja pokazanego przed dwoma laty modelu M3 do konstrukcji wprowadza niewielkie, ale istotne zmiany. Podczas premiery mieliśmy okazję przyjrzeć im się bliżej.
0
Sony FE 85 mm f/1.8 - zdjęcia przykładowe
16 Lut 2017
W nasze ręce trafił także drugi z serii portretowych obiektywów Sony. Zobaczcie jak budżetowy model FE 85 mm f/1.8 wypadł w praktyce.
0
Sony FE 100 mm f/2.8 STF GM OSS - zdjęcia przykładowe
16 Lut 2017
Podczas eventu Sony organizowanego w Londynie sprawdziliśmy, czy nowy obiektyw Sony FE 100 mm f/2.8 STF GM OSS to faktycznie król bokeh i prawdziwy mistrz plastyki obrazu.
2
Canon EOS 77D i 800D - pierwsze wrażenia
15 Lut 2017
Poducent pokazał dziś dwa aparaty, które zastępują zaprezentowane przed dwoma laty modele EOS 750D i 760D, przy czym jeden z nich przeskoczył do wyższej ligii, reprezentowanej przez model EOS 80D. Czy aparat zasługuje na ten awans? Jak wypada na tle bratniej konstrukcji?
0