Fotopolis internetowy magazyn o fotografii (wersja beta)

Wystawa współczesnej sztuki izraelskiej w Królikarni

Marta Sinior 15 listopada 2006

fotografia

"Nie rodzimy się kobietami a raczej stajemy" powiedziała Simone de Beauvoir. O tym, jak wygląda twórczość izraelskich artystek i jakie porusza tematy będziemy mogli dowiedzieć się z wystawy w warszawskiej Królikarni zatytułowanej "Tratwa meduzy". Ekspozycja będzie pierwszą tak duża prezentacją współczesnej sztuki z Izraela i zarazem izraelskiej sztuki kobiecej w Polsce.

Żyjemy teraz w otwartej przestrzeni - czasie, w której nie ma już tożsamości. Są tylko transformacje. - Jean-François Lyotard

Poniżej publikujemy tekst towarzyszący warszawskiej prezentacji:

Kuratorka Naomi Aviv do uczestnictwa w wystawie zaprosiła 19 uznanych w świecie izraelskich artystek oraz dwóch artystów, którzy w swoich pracach, w bardzo różnorodny sposób i posługując się różnymi mediami, nawiązując do mitu Meduzy, podejmują problem tożsamości. Tożsamości, która w "płynnej nowoczesności", by posłużyć się określeniem zaproponowanym przez Zygmunta Baumana, nie jest już jednoznaczna i wyraźnie zdefiniowana, domaga się do określenia "tu i teraz". Wystawa stawia pytania o tożsamość kobiecą (a poprzez opozycję - także o męską), w aspekcie zarówno seksualnym, jak kulturowym, społecznym i narodowym.


fot. Miri Segal, Necrofleur, 2003

"Kim jesteś? Jaka jest twoja płeć? Skąd pochodzisz? Gdzie przynależysz?" - na te pytania próbuje w swojej twórczości odpowiedzieć Anisha Ashkar - młoda artystka uprawiająca body art. Miejscem ekspozycji swojej sztuki czyni własną twarz, którą od sześciu lat codziennie pokrywa arabską kaligrafią, malując na niej wszystko to, co chce o sobie powiedzieć.

Środkiem wyrazu swojej sztuki
Anat Pick uczyniła głos, za pomocą którego tworzy prywatną mowę, osobisty język.

"Być obecna nieobecna... Jestem tam, ale nie jestem. Nieobecność to jedno z tych uczuć, które pozwalają mi pracować i tworzyć" - mówi
Hannah Abu Hussein, artystka video, Arabka urodzona i żyjąca w Izraelu, ukazująca w swych pracach "spiralę tożsamości", w której czuje się zamknięta niczym w "przezroczystym słoiku".

Orna Wind w podejmowanych przez siebie akcjach zgłębia tajemnice swojej kobiecej tożsamości oraz obsesyjnie dąży do materializacji własnego autoportretu.


fot. Michal Na'aman, Zdjęcie zrobione przez Deganit Berest, Nowy Jork, 1978

Pesi Girsh tworzy starannie wystylizowane fotografie, przedstawiające martwe zwierzęta oraz - powstające na przestrzeni kilku lat - reżyserowane sceny plenerowe z udziałem własnej córki. Pyta w nich o możliwość złożenia osobistej ofiary, odwołując się do żydowskiej historii i tożsamości .

Rysunki i obrazy
Pniny Reichman wyrażają zainteresowanie relacjami pomiędzy tekstem a obrazem, strukturą języka i fizycznymi ograniczeniami, które ten narzuca.

Sigalit Landau, zajmująca się performance, należy do tych artystek, które kwestionują istnienie granicy między życiem a sztuką. Postawę taką realizuje począwszy od pierwszych działań, podejmujących kwestie społeczne, poprzez masochistyczne, personalistyczne video perfomance ("Kolczaste hula-hop", 2001), aż po ostatnie poetyckie, estetyzujące realizacje nacechowane bogatą symboliką ("Morze Martwe").


z wystawy "Tratwa meduzy. Sztuka izraelska i potwór tożsamości"

W interesujący sposób refleksję na temat tożsamości podejmuje Roee Rosen. Do końca nie jesteśmy pewni, czy malarka o żydowskich korzeniach - Justine Frank, której życiu i twórczości poświęcił swój projekt, była postacią realną, czy też jest całkowicie wytworem fikcji artystycznej. Życie Justin było nieustanną transgresją własnej tożsamości, pytaniem o granice kobiecości i granice sztuki, przekraczaniem seksualnych i religijnych tabu.

Poza tym, na wystawie zaprezentowane zostaną fotografie Deganit Berest i Shlomit Altman, dokumentacje performance'ów Hili Lulu Lin, prace video Mashy Jozefopolski, duetu Lital Dotan i Eyal Perry oraz Sharon Balaban, malarstwo Mayi Gordon - artystki mieszkającej i pracującej w Warszawie, obrazy Michal Na'aman, Killy Koren i Yitzhaka Livneha, instalacje i video Miri Segal, a także wielkoformatowe rysunki Yehudit Sasportas - artystki, która reprezentować będzie Izrael na przyszłorocznym Biennale w Wenecji.


Wystawę współczesnej sztuki izraelskiej Tratwa meduzy. Sztuka izraelska i potwór tożsamości można oglądać w Królikarni (ul. Puławska 113a, Warszawa) od 16 listopada do 10 grudnia 2006 roku.