O jeden lajk za daleko

O jeden lajk za daleko
W ciągu ostatnich kilku dni w Polsce zdążyły wybuchnąć 2 skandale z fotografią w tle. W mediach społecznościowych kipi od głosów oburzenia - przekroczone zostały kolejne granice. Czy jednak wszyscy nie jesteśmy po trosze winni zaistniałej sytuacji?
W obecnych czasach trudno ukryć się przed informacją. Jeśli posiadacie konta na którymś z głównych portali społecznościowych, z pewnością dotarły już do Was ostatnie rewelacje. Dla tych, których jakimś cudem cała sprawa ominęła - szybkie streszczenie. We wtorek jeden ze znanych producentów wysokoprocentowych alkoholi na swoim profilu w serwisie Facebook opublikował zdjęcie autorstwa Krzysztofa Raczkowiaka, przedstawiające osoby niosące zastrzelonego przez milicję uczestnika strajków w Lubinie z 1982 roku, opatrzone jakże zabawnym opisem “Gdy wieczór kawalerski wymyka się spod kontroli”. Warto też nadmienić, że obrazek został wykorzystany bez wiedzy i zgody autora. Druga sprawa to czwartkowa okładka wiodącego brukowca, na której znalazło się zdjęcie konającej 10-letniej dziewczynki.

W obu przypadkach przekroczone zostały kolejne granice. Granice moralne, granice ignorancji, granice głupoty. Nie trzeba było długo czekać, żeby w mediach społecznościowych podniosła się wrzawa. Głosy krytyki napływają ze wszystkich stron, potępiając moralny upadek mediów, rynku reklamowego i podnosząc dyskusję na temat kondycji społeczeństwa. Czy jednak całe to zamieszanie ma szansę wywołać jakąkolwiek refleksję u samych zainteresowanych? Raczej nie wydaje się, żeby grupa docelowa producenta alkoholi z tego powodu zbojkotowała trunek. Nie jest to też marka ekskluzywna, która mogłaby odczuć konsekwencje z powodu spadku prestiżu na rynku. Z kolei dla młodych, lubiących kontrowersje osób taka forma promocji mogła okazać się całkiem “w dechę”.

Producent momentalnie przeprosił, osoby odpowiedzialne za niefortunną reklamę zostały ukarane, a pojawiły się nawet głosy pochwały ze strony specjalistów od PR-u, którzy pozytywnie ocenili szybką reakcję firmy. Smród będzie ciągnął się jeszcze przez jakiś czas, ale umówmy się - dawno już żadna wódka nie miała tak skutecznej kampanii reklamowej pod względem zasięgu i nie zdziwilibyśmy się gdyby miało to przełożenie na słupki sprzedażowe.

To samo z brukowcem. Nie od dziś wiadomo, że seks i śmierć są dla czytelników jak lep na muchy, mimo że zapytani z osobna będą się pewnie tego wypierać. Im więcej trupów na okładce, tym większa sprzedaż i rozgłos. Śmierć jest w cenie. Gdyby ludzie nie chcieli oglądać takich scen, to zamieszany w aferę tabloid nie byłby najlepiej sprzedającym się dziennikiem na rynku, a czwartkowym popołudniem nie mielibyśmy problemu ze znalezieniem kiosku, w którym ostał się jeszcze jakiś egzemplarz gazety.

Nic zatem dziwnego, że setki internetowych komentatorów podnosi kwestie kondycji moralnej społeczeństwa. Czy jednak osoby te same nie są po części odpowiedzialne za budowanie tego wizerunku? Rozwój mediów społecznościowych sprawił, że wszyscy stali się publicystami. Jaka jednak jest wartość tej publicystyki? Czy ciągłe udostępnianie tego typu treści, nieważne jak silnie potępianych, ma jakikolwiek realny wpływ na sytuację, czy może osiąga efekt zupełnie odwrotny poprzez ich nieumyślną promocję? Dyskusja o roli social mediów w przepływie informacji nie jest niczym nowym, ale może zanim kolejny raz będziemy mieli ochotę zabrać głos w danej sprawie, podbijając podobnym idiotycznym i niemoralnym treściom słupki oglądalności, warto zadać sobie pytanie - czy nie lepiej, by rzeczy zasługujące na potępienie takimi pozostały, odchodząc w zapomnienie?

Tłumacz i fotograf, codziennie selekcjonuje dla Was porcję najciekawszych newsów ze świata fotografii. Zafascynowany nowymi technologiami, choć woli fotografować analogiem. Prywatnie niespełniony snowboardzista i spełniony tata.

 
Komentarze
Polecane artykuły
Wiral Lite - przenośna, zmotoryzowana jazda, którą zmieścisz do plecaka. Udźwignie nawet lustrzankę
20 Paź 2017
Slidery i jazdy są powszechnie używanym sposobem na to, by tchnąć w ujęcia nieco życia i filmowego charakteru. Zwykle jednak daleko im do kompaktowości. Zmienia to wyjątkowo uniwersalny Wiral Lite, który otwiera przed filmującymi nowe możliwości.
0
National Geographic Photo Ark - największa wystawa zagrożonych gatunków już niebawem na PGE Narodowym w Warszawie
20 Paź 2017
Joel Sartore od ponad 10 lat realizuje monumentalny projekt Photo Ark, w ramach którego sfotografował ponad 7 tys. gatunków zwierząt. Fotografie już od wtorku, 24 października będzie można oglądać na wystawie w Warszawie.
0
Irix Edge 100 - nowy system filtrów prostokątnych wkracza na rynek. Co oferuje?
20 Paź 2017
Marka Irix rozszerza ofertę o kolejne rozwiązanie dla fotografów krajobrazowych. Tym razem jest to nowy system filtrów prostokątnych Edge 100, który cechuje wysoka jakość wykonania, ciekawe funkcje i wygoda obsługi.
0
MacPhun Luminar - nadchodząca aktualizacja ma zmienić oblicze gry
20 Paź 2017
Firma MacPhun zapowiedziała ważną aktualizację Luminara - wielokrotnie nagradzanego programu do edycji zdjęć. Uaktualnienie softu ma być w pełni darmowe i połączy zalety pracy z dyskami twardymi i platformami pamięci masowej w chmurze.
0